Teraz jest 30 07 2010, piątek, 05:57

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
Post Tytuł: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
21 11 2005, poniedziałek, 21:54
Strach mnie bierze na myśl co zobaczę wiosną na naszych trawnikach. Nietylko ilośc szokuje, ale i wielkość tych kupek. Każdy ich gram odpowiada pojemności mózgu właściciela owego "kupkowicza". Śnieg narazie wszystko maskuje, ale ostrzegam: WIOSNĄ KUPY NAM WYROSNĄ. Tak poważnie: problem to jednak nie lada ponieważ obok przed moją klatką jest duża fajna tablica z napisem "ZAKAZ WYPROWADZANIA PSÓW".
I co !? - ktoś powie - ano właśnie to, że z tej właśnie klatki wyprowadza się psy na ten wspomniany trawnik z tablicą informacyjną!
Chamstwo oraz wychodząca słoma z butów właścicieli tych psów to poważna sprawa,ale co z tego skoro prawo jest kalekie. Wiemy o co chodzi... zatem mam propozycje do odpowiednich władz by robić naloty dywanowe na poszczególne rejony osiedla. Jak by tak przez tydzień od rana do wieczora pokrążyła ekipa w cywilu( np.pierw na Nickla,potem na Felińskiego) i powlepiała mandaty to by poszła fama po osiedlu i niejeden by sie zastanowił gdzie ma jego pies "robić".Trochę się rozpisałem, ale obiecuję być bardziej aktywny. Nie proszę o poparcie bo czuję,ze je mam, ale o chęć do zwracania uwagi psowym właścicielom a władzy o mobilizację i to efektywną /Pozdrawiam - człowiek z Nickla/
(2005-11-24 11:31:11) Wiadomość została zmodyfikowana


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
20 12 2005, wtorek, 12:55
Wali mnie co kto o mnie myśli, ale widzę, że wszystkim pasuje jak psiaki srają byle gdzie. Proponuję więc ogłosić konkurs na najbardziej zasrany trawnik na osiedlu.


Góra
   
Post Tytuł: Psy

Napisane: 
21 12 2005, środa, 12:58
Az obrzydzenie bierze kiedy taki psiak wydala w miejscu publicznym swoje zasoby.Plaga psow i ich wlascicieli juz zaczyna dochodzic do niebezpiecznej granicy na naszym osiedlu.Ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy,kiedy wiosna zaczna kosic trawe i wszystkie psie kupy zostaja rozproszone w powietrze a ludzie to wdychaja.Pozniej powiadaja,ze panuja jakies alergie.Jest to bardzo szkodliwe dla zdrowia a nawet zycia.Spoldzielnia powinna wyznaczyc odpowiednie tereny dla wybiegu psow.Nastepna sprawa to pozostawianie psow przy wejsciach do sklepow.Bylem swiadkiem kiedy dziecko bardzo sie przestraszylo kiedy taki beler zaszczekal.Prym w tym wiedzie wejscie na poczte oraz pasaz
sklepow przy petli.Ja czasami sie obawiam co taki szczekacz moze zrobic.W kazdym razie moze mocno przestraszyc czlowieka.Jest to niedopuszczalne.Kiedy w koncu ktos za to sie zabierzebo spoldzielnia nie reaguje tylko kase bierze.Jesli bedzie wiecej mieszkancow wrazliwych na ten problem,proponuje sie zjednoczyc i przedstawic spoldzielni ustawe o ochronie zdrowia i zagrozenie zycia.


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
21 12 2005, środa, 14:31
Obecnie panuje moda na psiaka i w Miechowicach "namnożyło" się tego strasznie. Właściwie nie mam nic do psów i lubie te stworzonka- problem niestety jest z ich właścicielami.
W sezonie letnim psiaki jako tako załatwiaja swoje potrzeby gdzieś pod krzaczkiem. W zimie- gdzie popadnie.
Jeśli chodzi o Spółdzielnie "Miechowice" to zgodze się z jednym: jak potrafiła zakazać dzieciom gry w piłke i postawić tablice, jak wiesza komunikaty o zakazie parkowania na trawnikach- tak tez powinna wyznaczyć miejsca "kupkowe" dla psów. Bo akurat o zakazie parkowania i zabawy dzieci na trawnikach krzycza najgłośniej właściciele psów, którzy po swoich pupilach nie sprzątają. Nie widzę jednak mozliwości, aby to Spółdzielnia pilnowała porządku w tej kwestii, a to z dwóch powodów:
-1. Spółdzielnia "Miechowice" to nie Dzielnica Miechowice, porządek powinien być w całej dzielnicy i dla tego
-2. Straż Miejska jest od tego. Kto widział ostatnio S.Miejską w Miechowicach? A przedostatnio? Kiedy to było?
Sprawa psów (szczególnie tych wiekszych) bez kagańców, to już wolna amerykanka. Prawie każdy właściciel psa jest przekonany, że jego pies nie gryzie, jest kochany i bezpieczny. Jak napisał przedmówca, czasem strach wejśc na pocztę czy do sklepu. W innych rejonach kraju "walą" za brak kagańca słone mandaty!
Płacz zaczyna się, kiedy dochodzi do nieszczęścia. Znawcy tematu okreslaja takie zdarzenie jako mozliwość sprowokowania zwierzaka. Szkoda tylko,że nie wyjaśniają na czym sprowokowanie psa polega, bo brzmi to tak, jakby ktoś go drażnił, bił i Bóg wie co jeszcze. Sprowokowanie psa to również niezamierzone machanie rączkami przez dziecko, potkniecie, zapach i wiele innych zdarzeń, które pies może odebrać jako zagrożenie i zaatakować. Dlatego własnie psy powinny miec kaganiec. I dlatego należałoby żądać od odpowiednich służb pilnowania przestrzegania prawa. Prawa, które określa jak powinny być wyprowadzane psy w miejscach publicznych.
A na koniec obrazowy "torcik".
Chodzą ludzie po ulicy, wdeptują w kupki. Wsiadają do windy, jak wyczuje to jeszcz po schodach rozmaże... Jak nie to do domu wniesie... ciężko myśli..co tu tak czuć? A buty schną, a wraz z nimi "wkładka". Nastepnego dnia biegają do toalety zastanawiając się "co takiego wczoraj zjadłem?". Może kiełbaska nieświeża, może kurczaczek stary? Zastanówcie ludzie, jakie choróbska do domu wnosicie! Smacznego.


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
21 12 2005, środa, 16:24
Nareszcie ktoś zareagował na zapoczątkowany przezemnie temat psik kupek - dziękuję! Jest to faktycznie sprawa do rozwiązania przez Spółdzielnię. Świetnie ktoś wspomniał o byłej zmorze w postaci grających w piłkę grupkach dzieciaków na naszych podbalkonowych trawnikach i nietylko. Sprawa jest rozwiązana może nie idealnie, ale jest efekt i to nie tylko dzięki zakazom gry w piłke, ale i udostępnieniu "naszej przyszłosci narodu" do uprawiania sportu odpowiednio przygotowanych miejsc. Temat rzeka i problemów do rozwiązania mnóstwo zatem co ? Tylko chęci. Co Spółdzielnia na te psie kupki - zobaczymy. Pozdrawiam Zarząd SMM i wszystkich co lubią zwierzęta, ale w zoo lub przy budzie.


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
24 12 2005, sobota, 01:24
Jak to napisałeś?"Ludzie nie zdaja sobie z tego sprawy,kiedy wiosna zaczna kosic trawe i wszystkie psie kupy zostaja rozproszone w powietrze a ludzie to wdychaja":szok3:
Chyba nie mieszkasz na osiedlu!:smiech1: Pod zarządzanem SMM: nie kosi się prędzej trawników niż w lipcu-sierpniu:smiech2:.Do tego czasu owe kupki zostaja dawno wchłoniete przez trawę która wspaniale na nich rośnie i dzięki swojej wybujałości doskonale maskuje wszystkie dewastacje jakich dokonały pseudo firmy:placz1::zlosc2:


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
26 12 2005, poniedziałek, 22:16
Hej gościu(~track)chyba niewiesz o czym my gadamy.Podejrzewam,że masz pod dachem takiego obsrańca na czterech łapach i napewno byś życie za niego oddał. W sumie Cię rozumiem ! Ale ludzie ! Niech TAKI sprzątnie za swoim pupilem a nie to mandat lub tą kupą mu w okno i zobaczymy co powie!Pozdrawiam!


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
26 12 2005, poniedziałek, 22:54
Ja widze, że kolega track wskazał w swoim poście nowy element jakim jest niegospodarność i brak porządku w SMM. Jorgb chyba nie zrozumiał aluzji i nie wiem czemu sie wyżywa. Napisz swoje zdanie, swoja opinie, ale nie wyzywaj sie na innych człowieku, tym bardziej, kiedy nie rozumiesz o czym piszą.


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
27 12 2005, wtorek, 16:00
Brawo! Nareszcie inteligencja dała o sobie znać, może coś drgnie w omawianej sprawie. Niebyłbym pewien tego na pana miejscu czy rozumiem przesłanie...?Fakt gloryfikujący świetny nawóz i wychwalanie wspaniałej wyrośnietej na tym nawozie trawki mówi za siebie. A faktem też jest, że SMM toleruje pozostawiony po firmach bałagan.
Aby coś dołożyć...zacząłem myśleć o naszych płotkach przy byłym żywopłocie przy wielu chodniczkach oraz przy wejściu do klatek... kiedyś to było fajnie zielono az do momentu kiedy jakiś palant ze SMM zadecydował wykopać wiele tych płotków i co i nasze pociechy zrównały teren do zera i po żywopłotkach ani śladu....proponowałbym by się nie czepiać słów innych a reagować i brać czynny udział w naszym osiedlowym życiu...


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
27 12 2005, wtorek, 16:02
Sorki! Jeszcze jedno! O kupkach to ja zacząłem jakby co.....


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
31 12 2005, sobota, 01:33
Dzięki za poparcie.
Ale wracając do tematu "psich kupek" to problem jest o wiele bardziej złożony.Sami sobie wbijamy piłke do bramki.To nasze powszechne olewajstwo,tumiwisizm przyczyniają się do upewniania się w przekonaniu "co ja mogę na to poradzić?" KAŻDY MOŻE BARDZO DUŻO!!!Zaczynając od samego siebie a skończywszy na przyjeżdzających gościach. Podam przykłady : dlaczego w jednych kladkach jest czysto a w drugich jest bród,poobijane i popisane ściany?Dlaczego wokoł jednych bloków jest zielono i miło a obok innego zdewastowane jest wszystko- zieleń,ławki,płotki? No i problemowe psie kupki właśnie bedą tam. Odpowiedż zawsze taka sama bo w pierwszym mieszkają ludzie którym zależy a w drugim którym jest to obojetne lub twierdzą ,że nie mogą nic. Jak do tego jeszcze dojdzie obojetność pracownikow SMM to :szok3: można dostać. :zlosc2: .Zawsze twierdziłem i twierdzić będę,że chcąc wymagać od innych muszę sam być wymagający wobec siebie.Z samym sobą można sobie poradzić ale wiem,że z tym wymaganiem od innych jest problem bo jak ma jeden lokator z pośród np.trzydziestu innych lokatorów wymagać nie wyprowadzania psów pod blok. Ale jak takich wymagających bedzie pięciu to sądzę ,że zlikwidują nie tylko psie kupki pod swoimi oknami a i z czasem w kladce zrobi się czyściej i może nawet ktoś powie dzień dobry.
Pozdrawiam.


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
31 12 2005, sobota, 12:27
...Miałem już w tym roku nie zasiadać do kompa, ale siła wyższa...w locie zaglądam do dochądzącego sylwestrowego bigosiku(bo kobiecie nie dam go sprofanować !)zatem odpiszę. Myślę, że to szerszy problem niż Pan uważa. Niezmiernie trudno jest mi się samooceniać i powiedzmy zaczynać od siebie, chociaż rozumiem to było w szerszym kontekście...Nie mam psa a na zwracane uwag to wstyd mówić co słyszę(stąd ta słoma w butach w "prologu"),gnojek łamie drzewko to na uwagę co robi,jego babcia tak gębe drze jakbym był pedofilem i coś chciał od małego itd. Powiedziałoby sie temat rzeka - nie do powstrzymania. Przyprowadziłem sie kiedyś z Felińskiego na Nickla i zabrałem ze sobą wspaniałe róże, które rosły nam pod oknami i które pielęgnowałem od zasadzenia. Wkopalem je tu na Nickla, żeby tez było pięknie i co na drugi dzień juz jakiś wał je wykopał na ogródek. Co do klatek to np. u nas cieszyłem sie gdy pomalowano klatkę - pachniało farbą. Teraz farba wywietrzała i znowu od sasiadów na paterze śmierdzi, że nie idzie wytrzymać. Ilez można gadać, żeby sąsiadka nie trzaskała drzwiami - Boże ona wali, że moje mimo wzmocnień dawno by szlag trafił. Tak myślałem: może by w sylwestra walnąć moimi drzwiami 356 razy, ale to i tak będzie o 4/5 zamało od niej. I tak w kółko. Może to śmieszne porównanie, ale jak to nieraz bywa w małżeństwie, że mimo nie tolerowania wielu rzeczy u partnera akceptujemy je po cichu - już z przyzwyczajenia. A to co w sumieniu jeszcze w nas gdzieś głęboko siedzi przeobraża się w psychodestrukcyjny ból, który głównie nam skraca życie. Serdecznie pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku.
Zawsze optymistycznie nastawiony do życia i kochający porządek(jorgb)
(2005-12-31 11:32:37) Wiadomość została zmodyfikowana


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
07 01 2006, sobota, 15:12
...i dalej będę krecił w sprawie "psich kupek".Pracuję na zmiany zatem i spacery są o różnych porach dnia. To co dzisiaj widziałem to zgroza. Może w młodości oglądałem za dużo filmów fantastycznych, ale przydałby mi się taki "miotacz antymateri". Nie! nie do sprzątania psich "rolad" czy "roladek",ale do likwidowania ich właścicieli. Jezu jakby się tak przerzedziło na osiedlu od "debilnych zoofilów" a do każdego wyjścia na spacer każdy,który by przeżył brałby wreszcie torebki na psie odchody.
(2006-01-07 14:13:41) Wiadomość została zmodyfikowana


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
15 01 2006, niedziela, 23:34
Byłem dzisiaj na spacerze z dziećmi , piekne słońce , snieg i ..... niestety kupy pełno kup musiałem uwazac podczas speceru po alejkach i wlesie zeby zamiast sniegiem dzieci nie bawiły sie kupami i obsikanym sniegiem . To juz tragedia zeby nie miec wolnego kawałka na osiedlu do spacerowania bo inni nie potrafia dopilnowac porzadku .Moja propozycja niech każdy podrzuci psim włascielom na wycieraczki kupy ich pieseczków moze to zadziała na ich ograniczoną wyobraźnię ?


Góra
   
Post Tytuł: RE: W sprawie psich kupek...

Napisane: 
20 01 2006, piątek, 16:58
Nie! proponuje podrzucać kiełbaski faszerowane strychniną....oj jak sie wypsini na osiedlu oj,oj !


Góra
   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 45 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 [czas letni (DST)]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Copyrights Miechowice.NET © all rights reserved. Site powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Wszystkie teksty oraz zdjęcia zamieszczone na forum są własnością ich autorów. Zabrania się kopiowania materiałów zamieszczonych na forum dyskusyjnym serwisu Miechowice.NET bez zgody właścicieli.
Umieszczenie zdjęcia lub tekstu na forum jest równoznaczne z oświadczeniem, że jest się ich autorem, właścicielem praw autorskich lub że ich właściciel upoważnił użytkownika forum do ich publikacji.
Umieszczenie zdjęcia lub tekstu na forum jest równoważne z udzieleniem serwisowi Miechowice.NET bezterminowej zgody na publikację tych materiałów wyłącznie na forum dyskusyjnym.
Forum Miechowice.NET nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie działania użytkowników sprzeczne z powyższymi zapisami.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL